Mruczek przyjechał do mnie w niedzielę wieczorem (15.01.23), na kolejny dzień byliśmy umówieni na wizytę do weterynarza. Był nieufny, nic nie jadł i nie pił, cały czas siedział w jednym miejscu.
Mruczuś od 16.01 do 21.02.23 przebywał w klinice w Szówsku (Us-Wet), zostały wykonane badania, morfologia, zabieg usunięcia kamienia, wyniki krwi były nieciekawe, wysoka anemia oraz podwyższone parametry nerkowe.

Do domu dostaliśmy zastrzyki do podawania i maść na dziąsła, pierwszego dnia nie był mnie pewny, siedział nieśmiało na półce, schowany za książkami.
Jednak widać było ogromną zmianę w zachowaniu, jest o wiele bardziej energiczny, przekonał się kilka razy do zabawy, zaczął się w końcu myć, jeść, tylko wody mało pije. Siedzi na oknie i zagląda z ciekawością co się dzieje.
Do tej pory za leczenie, testy oraz badania plus przebywanie w lecznicy za leczenie wyszło 950zł.
Jutro oraz pojutrze będę podawać mu zastrzyki (4 dziennie), a we wtorek jesteśmy umówieni na wizytę kontrolną o 17:40
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz